Koreańskie kosmetyki Innisfree. Piękno tkwi w naturze.

Koreańskie kosmetyki Innisfree, czyli „czysta wyspa” (innis – wyspa +free), to połączenie nieskażonej natury i piękna, które współistnieją w czystej harmonii.

innisfree-2

Innisfree to koreańska marka, która jako pierwsza w Korei zaczęła produkować kosmetyki wyłącznie z naturalnych składników. Powstała w 2000 roku jako część wielkiego koncernu Amore Pacific, do którego należą również 33 inne marki, min: Etude House, Sulwashoo, Laneige, Lolita Lempicka, Lirikos, Iope, Hera, Primera.

Nazwa Innisfree została zaczerpnięta z poematu irlandzkiego poety Williama Butlera Yeatsa: „Isle of Innisfree”.
Filozofia koreańskich kosmetyków Innisfree opiera się na korzystaniu z dobrodziejstw natury, zachowując przy tym ekologiczny proces produkcji, który nie zaburza istniejącej równowagi w przyrodzie. Składniki użyte do ich produkcji pochodzą z nieskażonej i dziewiczej, koreańskiej wyspy Jeju, znanej ze szczególnego mikroklimatu i wielu gatunków endemicznych.

Wyspa Jeju
Wyspa Jeju, położona w Cieśninie Koreańskiej, na południowy wschód od wybrzeża Korei

Jasne, świeże powietrze, ciepłe światło słoneczne, żyzne i zdrowe gleby, wolna od zanieczyszczeń woda, różnorodna i unikalna flora i fauna sprawiły, że ta niewielka, wulkaniczna wyspa została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Esencję i potencjał Jeju dostrzegli także naukowcy koncernu Amore Pacific, którzy wznieśli tam laboratorium badawcze, a Innisfree ma tam swoje ‚Jeju House’:

Laboratorium Innisfree znajduje się w samym sercu wielkiej plantacji zielonej herbaty. Sunghwan Suh, założyciel Amore Pacific, rozumiejąc jak wartościowy ekosystem panuje na Jeju, rozpoczął jej uprawę w 1979 roku, w sposób wolny od jakiejkolwiek ingerencji chemicznej. Innisfree wykorzystuje obecnie herbatę do produkcji popularnej linii kosmetyków.

innisfree-green-tea-pure-sequence

Innisfree dla kogo?

Innisfree posiada bogatą ofertę kosmetyków pielęgnacyjnych oraz kolorowych.  Właściwie każdy znajdzie tu coś dla siebie, jest linia nawilżająca, odżywiająca czy typowo anti-aging. Są produkty do oczyszczania twarzy i do ochrony przeciwsłonecznej, a wszystko zapakowane w przyjazne środowisku tworzywa.
Zaliczam je do średniej półki cenowej, w przedziale 15-40 $. Dedykowane są kobietom w każdym wieku, choć ja uważam, że najlepiej sprawdzą się w przypadku osób 20-40 letnich. Według mnie nie radzą sobie one z typowymi oznakami starzejącej się skóry, jak choćby wiotkość i brak napięcia, głębokie zmarszczki czy bruzdy nosowo-wargowe. Ale młodsze cery powinny być zadowolone, szczególnie dobre są kosmetyki nawilżające  tej marki (post o Jeju Lava Seawater Essence), cała linia z zielonej herbaty, maseczki z torfu wulkanicznego, oraz oleje do oczyszczania twarzy.

screen-shot-2014-03-21-at-12-07-53-pm

Wszystkie produkty koreańskich kosmetyków Innisfree można kupić na stronie producenta, który wysyła także do Polski.

Dostępne są również na allegro.

Wyspa Jeju
Plantacja herbaty na wyspie Jeju.

 

  • Uwielbiam kosmetyki koreańskie i te naturalne, ale o tej marce słyszę pierwszy raz 🙂 Czuję się zaintrygowana 🙂

  • Ulka

    Dzień dobry, czy mogłaby Pani wyrazić opinię na temat kremu Bio Essence Lifting Cream with ATP & Royal Jelly
    ( chodzi mi bardziej o jakość marki) i Hada Labo? Często polecane w internecie, ale wolałabym wiedzieć jak to jest naprawdę. Pozdrawiam i dziękuję za wiele pożytecznych informacji. 🙂

    • Dzień dobry, przepraszam za tak długi brak odpowiedzi (nie było mnie praktycznie cały luty). Jeśli chodzi o Hada Labo to ja lubię te kosmetyki (moja cera jest z nich zadowolona), bardzo często używałam oleju do oczyszczania twarzy (gęsty, wydajny, dobrze oczyszcza i ma dobry skład) oraz Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion, który na prawdę dobrze nawilża. Natomiast kremu Bio Essence nie miałam i niestety nie mogę wyrazić opinii. Pozdrawiam serdecznie.

      • Ulka

        Bardzo dziękuję za odpowiedź 🙂

  • Innisfree jest jedną z moich ulubionych firm i chyba właśnie ich kosmetyków mam najwięcej 🙂
    Zapraszam Cię na mojego bloga – mieszkam w Korei i opisuję tutejsze kosmetyki, a całkiem niedawno też pisałam o Innisfree 🙂

    • Ewa

      Madziu będę Cię odwiedzała na pewno 🙂

    • Dzień dobry, przepraszam za tak długi brak odpowiedzi (nie było mnie praktycznie cały luty). Jeśli chodzi o Hada Labo to ja lubię te kosmetyki (moja cera jest z nich zadowolona), bardzo często używałam oleju do oczyszczania twarzy (gęsty, wydajny, dobrze oczyszcza i ma dobry skład) oraz Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion, który na prawdę dobrze nawilża. Natomiast kremu Bio Essence nie miałam i niestety nie mogę wyrazić opinii. Pozdrawiam serdecznie.

    • Madziu będę Cię odwiedzać na pewno 🙂

  • Karola

    Witam,
    nie znam niestety kosmetyków koreańskich ale jestem ciekawa ich działania. Mam cerę problematyczną, długo walczyłam z trądzikiem i nie ukrywam, że dopiero apteczne produkty mi pomogły i niestety łykanie hormonów.
    Czy mogę Cię prosić o przygotowanie przykładowego zestawu kosmetyków z zachowaniem sekwencji koreańskiego zabiegu oczyszczania cery? jest mi to dość obcy temat, a czytając Twoje posty widzę, że masz doświadczenie w tej materii. Będę wdzięczna za pomoc:)